Blog

Świadomość tymczasowości przeżywanych głęboko uczuć. Opinia po sesji oddechowej

Biorę ze sobą świadomość, że nawet najbardziej bolesne emocje nie zabija mnie jeśli im na to nie pozwolę, że nawet gdy będzie ciężko, to nie będzie to trwać wiecznie- kiedyś się przecież skończy. I że trzeba pozwolić tym emocjom być, bo mają prawo do bytu tak jak każde inne. Łatwiej mi akceptować rzeczy które mi nie odpowiadają, coraz mniej się przejmuję, widzę różne sprawy w szerszej perspektywie niż kiedyś, coraz wyraźniej widzę, że wiele rzeczy w życiu sobie sama zafundowałam…. to tyle na ten moment. Kiedy kolejna podróż?...

odDECHowy detox, DUCHowy flow

Ożywczo, detoksyzująco, antystresowo, wellnessowo, świadomościowo, czy duchowo… tylko od nas zależy jak dużo możemy czerpać z czegoś tak genialnie dostępnego jak nasz… oddech… bo jak wiadomo, wszystkie najważniejsze sprawy w życiu są za darmo. Poniżej zamieszczam opinie Klientki po pierwszej sesji oddechowej (która składa się z półgodzinnej rozmowy i półtora godzinnego oddychania w towarzystwie coacha oddechu, mocno pogłębionego oddychania, dodajmy – z obecnością w ciele i z uczuciami). Marta B., l. 30, dziennikarka radiowa „Oddychać niby uczymy się kilka sekund po urodzeniu. „Też mi wielka filozofia… wdech, wydech, wdech…” – z taką ignorancją żyłam jakieś 30 lat. Oświeciła mnie Małgosia, która w cwany sposób podeszła mnie… i kazała powąchać brzoskwinię. Nie będę zdradzać szczegółów, rekwizytów z jakich korzysta Małgosia… ale powiem jedno. Już pierwsze spotkanie dało mi wiele do myślenia, dało wiele odniesień do codzienności. W ciągu 60 minut nauczyłam się zatrzymywać czas, chwile, oddechem załagadzać stresy, napady babskiej paniki… Przypominam sobie w takich momentach brzoskwinię i to, co zrobiła ze mną Małgoś. Serio, nie spodziewałam się, że sam oddech, uświadomienie sobie jego przepływu przez ciało może mieć na nas tak wielki wpływ. Zajęcia to czas dla mnie, tylko dla mnie – bez rozproszeń i nieodłącznego smartfona. Tym wpisem dziękuję Małgosi za cenne lekcje, nie poszły w las!” Artykuły o pogłębianiu swojej obecności, jakości życia z Coachem Oddechu:http://kobiecyinkubator.pl/category/coaching-oddechu/ Spotkania, warsztaty, roczna szkoła coachingu oddechu, baza wiedzy o oddechu: http://nowaszkolaoddechu.eu/   — Małgosia Bladowska-Wrzodak Akredytowany Coach ICFAssociated Certified Coach (ACC) Tel. 505 252 022Skype: mbladowska mbladowska@gmail.comhttps://www.facebook.com/mbladowska Jeśli Ty też chcesz uwierzyć w siebie i zacząć żyć życiem jakiego pragniesz, tak jak setki kobiet, z którymi pracuję coachingowo na codzień – ten e-book z prostymi...

Uczucia zamrożone w ciele

Jakie emocje, nieprzeżyte uczucia dźwigasz zamrożone w ciele? Na przestrzeni lat tworzą się w naszym ciele zmarzliny, zesztywnienia a nawet całe labirynty zesztywnień, przez które kiedyś swobodnie przepływała energia. Nosimy tą zbroję dzień i noc, to duży wysiłek dla organizmu. Poczucie ociężałości, spięty kark, zbyt masywne: barki i ramiona, uda i brzuch. W ciągu dnia możesz z oddechem przeskanować swoje ciało by sprawdzić, czy mięśnie wokół żołądka, przepony, joni i są „puszczone”, zrelaksowane? Możesz zrobić dla siebie ciut więcej. Możesz wyruszyć na daleki rejs w głąb świata swoich uczuć i ciała z coachem oddechu, umawiając się na sesję oddechową w Warszawie. http://www.ovostudio.pl/ Ustal swój termin: mbladowska@gmail.com   Zapisy na darmowy mini kurs internetowy „Coaching Emocji, czyli jak zacząć CZUĆ swoje ciało i uczucia (i wziąć z tego MOC:) Adres e-mail Imię Oświadczam, że zapoznałem się i akceptuję Politykę prywatności ***** Pierwsza mini sesja 40min GRATIS***** ‪Sesja Oddechowa‬ z ‪Coachem Oddechu‬ to: – najszybsza i najskuteczniejsza metoda kontaktu ze sobą – uspokaja umysł, uwalnia wyparte emocje, oczyszcza; – udrażnia przepływ (przepływ miłości, radości i wolności, które są naszym naturalnym stanem bycia, kiedy to energia naturalnie przepływa przez zrelaksowane ale i aktywnie czujące ciało); – pozwala na powrót do głębokiego kontaktu z ciałem i uczuciami, zwiększa inteligencję emocjonalną. – przywraca kontakt z esencjonalnymi potrzebami, które można potem zaspokajać w prosty sposób (a nie jak do tej pory – bez wiedzy o ich esencji próbujemy je sobie rekompensować na różne, wymyślne i skomplikowane sposoby, które na koniec nie dają wcale ukojenia). – puścisz kontrolę, uwolnisz się od myślenia, uwrażliwisz się na czucie ciała i uczuć – poczujesz się świeżo, autentycznie niczym dziecko czy nastolatka:) – sesja oddechowa daje...

Oddychaj… sobą – klimatem, który akurat teraz JEST

W przestrzeni internetowej można znaleźć tryliony pięknych haseł i cytatów. Poniżej jeden z nich, który zainspirował mnie do napisania tego wpisu: o czuciu i nie czuciu słów parę. Czy dorosła/dojrzała i zabiegana kobieta w ogóle chce doszukiwać się, a tym bardziej odczuwać wielowymiarowe piękno w sobie jak i na zewnątrz? Czy ma na to czas i chęć? Czy to pasuje jej do torebki? Zaryzykuję stwierdzenie, że to raczej uwierająca myśl – móc odczuwać tak intensywnie uczucia, ciało i emocje, jak pamiętamy z okresu dzieciństwa czy nastoletniości. Kto ma na to czas?? Odbierać wszystkimi zmysłami to chętnie, ale w perfumerii! Na co dzień liczy się przede wszystkim rozum, życiowa zaradność, intelektualne poznanie i komunikowanie. Umysł jest głównym rozgrywającym – zarabiamy nim na życie, planujemy przyszłość, rozliczamy przeszłość, szacujemy ryzyko. Reszta musi się podporządkować.    Umysł to nasz piękny atrybut, ale ma to do siebie, że wyrzuca nas w przyszłość lub zanurza w przeszłości, wyszukuje przeszkody, argumentuje, przestrzega… Na ile pozwala być świadomie w TERAZ? Umysł jest świetnym narzędziem do zadawania pytań o przyszłość, ale ubogim narzędziem do odbierania teraźniejszości. Oprócz umysłu, który w kulturze zachodniej cieszy się największym i niemalże wyłącznym poważaniem, mamy jeszcze inne odbieralniki i nadajniki – od i do – świata, mamy przecież jeszcze i ciało i uczucia i ducha… Zapomniany już nieco świat, a raczej okrojony światek uczuć i światek ciała – czujemy w bardzo ograniczonych ramach pt.: „chcę czuć, że jest mi miło”. Cokolwiek tam jest, mówi do mnie czy krzyczy chorobą, ma być mi miło i basta.   Pamiętasz? Kiedy świat Twoich uczuć był intensywny, barwny, a Ty byłaś obecna w tym świecie, kiedy to tęsknota...

Jak oddychasz, tak żyjesz

Na początek kilka faktów o oddechu: – chcesz być przekorna i nie oddychać?:) Przeżyjesz maksymalnie kilka minut (jeżeli praktykujesz jogę, nurkujesz ok. 5-8 min). – dzięki oddechowi wydalamy 70% wszystkich toksyn z organizmu (tak, to oznacza, że przez pot, mocz i kał usuwamy zaledwie 30% nieczystości). Gdyby nie oddychanie, nasze ciało udusiłoby się z powodu zatrucia toksynami. – „Świadome oddychanie odświeża życiową energię, oczyszcza system nerwowy, pobudza krążenie krwi, odżywia wszystkie komórki w ciele” “Świadome oddychanie w codziennym życiu”. Leonard Orr Reasumując: jeżeli chcesz żyć – oddychaj, jeżeli chcesz żyć świadomie – praktykuj świadomy oddech. W obliczu tych danych śmiało można powiedzieć, że oddech jest źródłem naszej mocy. Tymczasem, znakomita większość ludzi nie przywiązuje do niego należytej wagi. Ot, oddycham, żyję i tyle. W przypadku nas kobiet – często wstydzimy się oddychać przeponą, aby nie uwydatniać brzucha. Wyjątkowo skromnie korzystamy z otaczającego nas powietrza i tlenu w nim zawartego, subtelnie wsysając  przez nos powietrze i unosząc przy tym klatkę piersiową tak, aby falowało tam, gdzie powinno falować…  Czyżbyśmy nie chciały wziąć z oddechem więcej mocy, więcej energii do działania? Dzisiaj chciałabym podzielić się z Tobą pierwszą porcją wiedzy o oddechu, sesjach oddechowych i mojej praktyce w roli Coacha Oddechu. Nadal zastanawiasz się po co tyle hałasu na temat czegoś tak naturalnego jak oddech? Otóż z dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że i ja i Ty, nie umiemy prawidłowo oddychać. Owszem, posiadałyśmy te umiejętność jako niemowlęta, malutkie dziewczynki – oddychałyśmy wtedy płynnie, w rytmie tzw. oddechu sinusoidalnego. Do czasu. Na szkolne stresy i inne emocjonalne przeżycia  reagowałyśmy wstrzymywaniem i spłycaniem oddechu. Być może to była dla nas wówczas najlepsza metoda radzenia...

Coaching Kwantowy – QEC – Quantum Energy Coaching

Czy jest to metoda dla Ciebie? Kiedy – ciągle powtarzasz: bo kobieta to powinna/musi/trzeba… a mężczyzna zawsze… – chcesz coś zmienić w swoim życiu, a brakuje ci sił, motywacji… – Twój wewnętrzny krytyk i inne sabotujące głosy podkopują Twoje wysiłki – masz trudności z trafieniem na odpowiedniego partnera i /lub ze współtworzeniem dobrego związku – masz trudności w relacjach z innymi ludźmi/ ze sobą – czujesz jakbyś utknęła w ‚matrixie’ – ciągle i bezskutecznie szukasz swojej drogi osobistej i zawodowej – wciąż wracasz pamięcią to sytuacji i ludzi, do których wciąż żywisz jawny, bądź ukryty żal/pretensje/złość/smutek – masz jedno wielkie marzenie, na którego realizację chcesz mentalnie się otworzyć Coaching Kwantowy QEC to wyjątkowo skuteczna i wdzięczna metoda rozwojowa, dająca terapeutyczne efekty. Proces (trzy spotkania) przypomina obieranie cebuli z kolejnych jej warstw – schematów, wzorców, ograniczających przekonań. Co jest w tym najbardziej wyjątkowego? Działa na poziomie podświadomym (ale nie używamy w tej metodzie hipnozy). UWAGA: Nie musisz pałać entuzjazmem do tej metody. Można być do końca sceptycznym, a ona i tak zadziała! Już w pierwszej sesji Coachingu Kwantowego QEC wyjdziesz: – z zainstalowanymi na poziomie podświadomym (!) minimum pięcioma wspierającymi Ciebie przekonaniami (w miejsca tzw. ograniczających przekonań) – UWOLNISZ się od tej części bagażu, nad którą popracowałaś ze mną w sesji, a który nosiłaś w sobie od dzieciństwa. Poczujesz lekkość, otwartość i gotowość na wejście dobrego w Twoje życie:) – poczujesz dużo, dużo ożywczej energii! * Dla bardziej zaawansowanych: dostaniesz kilka wskazówek i feedback nt. jakości Twojego oddechu i podpowiem jak możesz rozszerzyć swoją świadomość o sygnały płynące z Twojego ciała/uczuć i oddechu.   Po kilki sesjach QEC wyjdziesz z...

Chcesz wybaczać czy wybaczYć?

Jeżeli już masz dość długiego procesu wybaczania (nawet tego ‚radykalnego’) i dla własnego ŚWIĘTEGO SPOKOJU potrzebujesz wybaczyć komuś lub wybaczyć sobie – przed Tobą wielka szansa rozstania się ze „starymi sprawami”. Być może doświadczyłaś w życiu sytuacji, które nie kojarzysz z tematem wybacza/enia. Mówimy sobie: nie mam czego wybaczyć, po prostu taki był los moich bliskich (śmierć lub choroba mamy/taty/babci/dziadka/rodzeństwa i innych bliskich, klęski żywiołowe itd. ). Wstydzimy się irracjonalnej złości na nich/na świat lub na siebie. Wiemy, że to nie ich wina, że tak się stało, ale samo rozumienie nie wystarcza, bo dalej czujemy te same, dziecięce uczucia: złość, palącą tęsknotę, żal, smutek. Masz tak? To czytaj dalej! Poznałam proces, który trwa 6 tygodni a nie 6 lat terapii (lub 66 sesji „radykalnego wybaczania”).   Bywa, że te zdarzenia kodują w nas pewne wzory myślenia/odczuwania, które później w życiu determinują nasz sposób myślenia. I tak przykładowo, po stracie ojca w dzieciństwie, może przez całe późniejsze życie towarzyszyć nam przeświadczenie, że miłość do meżczyzny wiąże się z nieuchronną stratą, tęsknotą i swoistą nieosiągalnością. Oczywiście każdy na ‚zdrowy rozum’, widząc sposób funkcjonowania i myślenia innych osób w tym temacie, może odkryć, że to nie jest jedyny sposób postrzegania. Może nawet zacząć chcieć to zmienić, ale… Cała trudność polega na tym, że te tzw. ograniczające przekonania (składające się z myśli i mocnej, irracjonalnej emocji) są bardzo trudne do zmiany, bo znajdują się na poziomie podświadomym (ich ‚instalacja’ nastąpiła w okresie dzieciństwa). Jak dostać się do tych przekonań i skutecznie je zmienić na takie, które będą wspierały a nie ograniczały? Jak dostać się na poziom PODświadomy? Wybaczyć sobie swój udział w tym...

2 osoby otrzymają pełen proces coachingu kwantowego zmiany przekonań w Warszawie!

Na początek przeczytaj poniższe pozytywne stwierdzenia i zobacz jak rezonują one z Tobą. Czy czujesz, że są one rzeczywiście, w pełni Twoją prawdą? Jeżeli nie do końca… czytaj dalej:) Ja…czuję się bezpieczna w życiu/świecie. Ja… kiedy ludzie osądzają mnie pozostaję spokojna i połączona ze sobą. Ja … zasługuję, żeby być kochaną taką jaka jestem. Ja … jestem dobrą i wartościową osobą. Ja… kocham siebie taką jaką jestem. Ja… ufam sobie całkowicie. Ja… jestem tak samo wartościową osobą jak inni ludzie. Ja… zasługuję, żeby mieć dobre, karmiące relacje z innymi ludźmi. Ja… jestem bezpieczna kiedy jestem w pełni swojej mocy. Ja… mogę zarobić tyle pieniędzy, ile potrzebuję wykonując pracę, którą kocham. Ja… czuję, że wszechświat jest przyjaznym miejsce dostarczającym mi wszystko, czego potrzebuję. Ja… wybaczam wszystkim, którzy mnie skrzywdzili. Ja… wybaczam sobie wszystkie błędy i niedoskonałości. Poniższa lista to przykładowe pozytywne przekonania, które najchętniej wgralibyśmy sobie w nasz mózgowy komputer tak, aby działały w 100% i przynosiły piękne owoce w postaci zdrowia, pięknych relacji z ludźmi, poczuciem osadzenia w świecie, otwartości na wszelkie dobra tylko… jak w to wszystko uwierzyć, że to jest PRAWDA na mój temat?? Ha! Mało kto przez pierwsze sześć – siedem lat życia słyszał i doświadczał samych dobrych rzeczy na temat siebie i otaczającego świata. Kiedy w dorosłym życiu zaczynamy orientować się, że nasze zdrowie, związki i szeroko pojęta pomyślność w życiu nie do końca jest taka, jakbyśmy sobie tego życzyli, zaczynamy biegać po szkoleniach, warsztatach, coachach… Nauka dowiodła, że decydujący o naszym życiu komputer w mózgu znajduje się w jego podświadomej części (tylko w 5% nasze wybory zależą od naszej świadomości (!), na którą wpływamy...

Podejście coachingowe jest zaraźliwe

„Teraz mam tak naturalnie… że jak rozmawiam z koleżanką, to nie mówię jak ma żyć, tylko zadaję jej pytania. Zadaję pytania i zostawiam ją z nimi. Potem mi dziękują:) Na przykład w ten sposób rozmawiam z moją znajomą stylistką. Ostatnio powiedziała mi, że jej też się to udzieliło i już nie radzi na dzień dobry swoim klientkom jakie powinny nosić kolory, jak czesać włosy itd. Ona też zauważyła, że lepiej docenić kobietę zadając jej odpowiednio pytania, niż traktować ją z góry od razu idąc w „jedynie słuszne porady”. Gabriela z Katowic, trenerka rozwoju osobistego, matka 4 dzieci, uczestniczka Rocznego Programu Coachingowego „Życiowy GPS”....

Upewniłam się w swojej pasji i mam kolejną

(…) Najcenniejsze okazują się sesje coachingowe z Małgosia! Każde spotkanie to odkrywanie czegoś nowego, przełamywanie starych schematów, odkrywanie siebie na nowo. Nie ma rzeczy niemożliwych i nawet odległość 2000 kilometrów nie przeszkodziła w jakości naszych spotkań! Dzięki wsparciu mojego coacha nie tylko upewnilam się w decyzji o rozwijaniu pasji wellness, ale także popełniłam kolejnego bloga, tym razem parentingowego razem z tatą naszego synka Franka na www.ohfranek.pl  Czasem motywujący kopniak, czasem delikatne poklepywanie po plecach- pełne wsparcie w zależności od potrzeb Krótko mówiąc, dla mnie to najlepiej zainwestowane pieniądze i czas! Polecam serdecznie!””   Dorota, autorka welless’owego blog-projektu: http://mojastacjapaliw.pl/ w ramach Kobiecy Inkubator Pasji i Blog-Projektów. FB: https://www.facebook.com/pages/MOJA-STACJA-PALIW/381679848572714  ...
Strona 2 z 41234

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress